niedziela, 20 maja 2012

Poczułam miętę....

Otóż dnia pewnego stwierdziłam, że mam dziś ochotę pomalować paznokcie na kolor miętowy... no i co z tego? w czym problem? Ano w tym, że ja (jako, że miętowy raczej mnie nie pociągał i był mi całkowicie obojętny) takiego koloru w swoich lakierowych (i nie tylko) zbiorach nie miałam! Ale ochota była na tyle silna, że stwierdziłam, że zrobię taki lakier sama. A co! :D
Wyjęłam z lodówki kilka lakierów - żółcie, niebieskości i biel :) Na szczęście jeden żółty mi się już kończył (tak, na szczęście, kupiłam już wcześniej drugi taki sam :D ) i do niego dodawałam inne kolory, tak na oko. Mieszałam, próbowałam na kartce i dodawałam znów.... aż powstał kolor, który wylądował na moich pazurach.

Tadaaaaaaaam!





To tylko 2 warstwy :) dobre krycie to zasługa kryjącego białego lakieru :D
Później stwierdziłam, że ta mięta taka trochę ciemna i wolałabym jaśniejszą, dolałam zatem więcej białego i wyszło coś czego jeszcze na paznokcie nie nakładałam. W buteleczce wygląda tak:



Na tym pierwszym zdjęciu widać jeszcze resztki żółtego na ściankach buteleczki ;)
Nie wiem jeszcze jak będzie wyglądał na pazurach, ale mam nadzieję, że nieźle :D

A Wy? czujecie miętę? ;)


A może macie ochotę na rozdanie?? Red Lipstick na swoim blogu zorganizowała ROZDANIE :) można wygrać kosmetyki AVON.

Jakieś chętne? :)

9 komentarzy:

  1. Śliczny kolor Ci wyszedł :) cóż za piękność na tym zdjęciu jest :) kochane maleństwo :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ta Piękność to moja młodsza Córeczka :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki :) i mnie wzięło na miętę w końcu ;P

      Usuń
  3. Kolorek wyszedł bardzo fajny, a córeczka przepiękna ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. super ci wyszły te paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja uwielbiam mięte na paznokciach! I muszę przyznać, że uzyskałaś śliczny kolor :-)

    OdpowiedzUsuń