Wybaczcie, sporo nie pisałam... nie mogę znaleźć czasu ostatnio na nic... poza tym sprzęt coś nie za bardzo chce ze mną współpracować! Fotek troszkę porobionych, pomysły są tylko technicznie lipa ;P ale jeśli nie mogę zrobić notek, które zaplanowałam pomyślałam o czymś innym :)
Z racji tego, że zaczęłam bardziej dbać o włosy i podczytuje różne fora na ten temat, (głównie wizaż oczywiście) zauważyłam jakim problemem jest dla włosomaniaczek wizyta u fryzjera... Wiele z nich w ogóle nie chodzi a część strasznie boi się każdej wizyty... i tak sobie pomyślałam, że ja muszę mieć ogromne szczęście, że trafiłam na moją Fryzjerkę Anetę! :) Każda wizyta u Niej jest dla mnie przyjemnością! Końcówki podcina mi tyle ile chcę, zawsze coś doradzi, odradzi, pomoże, podpowie...Robi rewelacyjne upięcia i fryzury! i ze zdjęcia i sama na szybko potrafi coś wyczarować :) balejaże zrobione bardzo profesjonalnie i chociaż trochę czasu to zajmuje to wychodzę zawsze zadowolona :) a mycie włosów i masaż głowy w Jej wykonaniu to mmm czysta przyjemność! Mogłabym się temu poddawać bez końca ;) Lubię też to, że zawsze ze zrozumieniem podchodzi do klientek. Kiedy mam ochotę pogadać to jest świetnym towarzyszem rozmowy, a kiedy mam ochotę pomilczeć, pomyśleć to nie zagaduje mnie na siłę jak inne fryzjerki potrafią :/ tylko w ciszy wykonuje swoją pracę a ja mogę sobie spokojnie milczeć i oddawać przemyśleniom :) jestem Jej wierna od wielu już lat i na tyle jestem z Niej zadowolona, że jak zmienia salon to ja przechodzę za Nią :)
Jeśli więc ktoś szuka świetnej fryzjerki z Łodzi to ja polecam Anetę! Obecnie pracuje w salonie Loki na Padarewskiego 47 (salon ten znajduje się w takim pawilonie, przy Tuszyńskiej). Ja zawsze umawiam się dzwoniąc na Jej prywatny numer 519 579 918. mam nadzieję, że nie będzie mi miała za złe, ze podałam do Niej namiar... ale jak ja mogę się Nią nie chwalić kiedy tyle Dziewczyn nie może znaleźć dobrego fryzjera! Wiadomo, że każdy szuka czegoś innego, nie każdej osobie i włosom ten sam fryzjer będzie pasował... tak po prostu w życiu jest :) ale myślę, że warto spróbować.
Muszę odszukać płytkę z fryzurkami, które mi Aneta robiła na różne okazje i z kolorkami, które mi na głowie robiła :) póki co moja ślubna sprzed prawie 5 lat (balejaż i upięcie robione przez Anetę)
Tu też upięcie i balejaż robiony przez Anetę, ale to już inna impreza ;)
A tu kilka kolorków, które robiła mi na głowie :) wybaczcie miny na zdjęciach ;P
Wybaczcie tu niedbale związane włosy i ich stan, ale było to po jakiejś imprezie ;)
No i jak oceniacie? ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą farba. Pokaż wszystkie posty
środa, 18 stycznia 2012
czwartek, 24 listopada 2011
Małe zakupy
Pomyślałam, że może pokażę Wam dziś moje małe zakupy. Są zebrane oczywiście z kilku dni ;)
Planowana była tylko farba do włosów i czerwony lakier... jeden ;)
1. Lirene krem modelujący brzuch i talię nigdy nie miałam tego produktu i nie planowałam kupić, ale moja Gosia kupowała sobie w Naturze ten krem w wersji do ud i pośladków chyba i dostała ten do brzucha jako gratis :) powędrował on do mnie z czego bardzo się cieszę :) przyda się bardzo po ciąży :) Zapłaciła 19,90zł za 2sztuki :)
2. Schwarzkopf, Natural&Easy, farba do włosów, 550 satynowy ciemny blond. Uwielbiam tą farbę :) To moje drugie opakowanie tego odcienia, wcześniej używałam inny kolor. Zauważyłam, że po tej farbie włosy bardzo ładnie błyszczą i to jeszcze dłuuuuugo po farbowaniu. Kolor wychodzi naturalny, spłukuje się bardzo ładnie, delikatnie i nie za szybko. Kupuję ten odcień, bo wracam do swoich naturalnych kudełków a ten odcień wygląda podobnie jak mój naturalny, jest chyba ciutkę ciemniejszy i ładnie pokrywa rozjaśniane wcześniej pasma. Zastanawiam się czy nie spróbować troszkę jaśniejszego może, ale może następnym razem skoro już tą kupiłam ;) Cena 15,90zł w promocji w Naturze
3. Lakier do paznokci miss Selene, nr 218 - żółty, miałam już go wcześniej, ale została mi odrobinka na samym dnie. Nie lubiłam go na początku, ale kiedy sięgnęłam po niego później zmieniłam zdanie :) używam go zazwyczaj do cieniowania jako lakier bazowy :)
4. Lakier do paznokci Classics, nr 104 - biały, do jego zakupu namówiła mnie Córa, nie pytajcie czemu... nie wiem :) ale kupiłam, bo chyba nie mam już żadnego białego...
5. Lakier do paznokci Classics Glamour , nr 141 - czerwony, mój pierwszy czerwony lakier! uwierzycie? :D Kupiłam go ze względu na akcję Czerwień w każdej postaci abym mogła trochę pokombinować ;)
6. Lakier do paznokci Golden Rose Paris, nr 308 - czerwony z czerwonymi i złotymi drobinkami - pięknie się mieni :) szukałam takiego lakieru, który kojarzyłby się ze świętami i on dla mnie taki jest - przypomina mi świąteczną bombkę :) Dorwałam go dopiero wczoraj i jeszcze nie próbowałam, ale myślę, że będzie pięknie wyglądał na pazurkach!
7. Lakier do paznokci Butterfly Jungle, nr G113 (chyba, bo nie widzę innego oznaczenia) - nic innego jak czerwony brokat :) zobaczyłam go w sklepie z drobiazgami za kilka złotych, kosztował 2,50zł, więc stwierdziłam, że co mi szkodzi ;) użyłam go już na inny lakier, wstawię fotki w kolejnym poście, ale nie wiem czy będzie coś widać...
Znacie te produkty? któryś Was szczególnie interesuje? :)
Planuję zaraz porobić fotki rzeczy, których zamierzam się pozbyć drogą sprzedaży :) trochę tego jest, więc nie wiem kiedy się z tym wszystkim ogarnę... ale w końcu muszę zacząć ;)
Planowana była tylko farba do włosów i czerwony lakier... jeden ;)
1. Lirene krem modelujący brzuch i talię nigdy nie miałam tego produktu i nie planowałam kupić, ale moja Gosia kupowała sobie w Naturze ten krem w wersji do ud i pośladków chyba i dostała ten do brzucha jako gratis :) powędrował on do mnie z czego bardzo się cieszę :) przyda się bardzo po ciąży :) Zapłaciła 19,90zł za 2sztuki :)
2. Schwarzkopf, Natural&Easy, farba do włosów, 550 satynowy ciemny blond. Uwielbiam tą farbę :) To moje drugie opakowanie tego odcienia, wcześniej używałam inny kolor. Zauważyłam, że po tej farbie włosy bardzo ładnie błyszczą i to jeszcze dłuuuuugo po farbowaniu. Kolor wychodzi naturalny, spłukuje się bardzo ładnie, delikatnie i nie za szybko. Kupuję ten odcień, bo wracam do swoich naturalnych kudełków a ten odcień wygląda podobnie jak mój naturalny, jest chyba ciutkę ciemniejszy i ładnie pokrywa rozjaśniane wcześniej pasma. Zastanawiam się czy nie spróbować troszkę jaśniejszego może, ale może następnym razem skoro już tą kupiłam ;) Cena 15,90zł w promocji w Naturze
3. Lakier do paznokci miss Selene, nr 218 - żółty, miałam już go wcześniej, ale została mi odrobinka na samym dnie. Nie lubiłam go na początku, ale kiedy sięgnęłam po niego później zmieniłam zdanie :) używam go zazwyczaj do cieniowania jako lakier bazowy :)
4. Lakier do paznokci Classics, nr 104 - biały, do jego zakupu namówiła mnie Córa, nie pytajcie czemu... nie wiem :) ale kupiłam, bo chyba nie mam już żadnego białego...
5. Lakier do paznokci Classics Glamour , nr 141 - czerwony, mój pierwszy czerwony lakier! uwierzycie? :D Kupiłam go ze względu na akcję Czerwień w każdej postaci abym mogła trochę pokombinować ;)
6. Lakier do paznokci Golden Rose Paris, nr 308 - czerwony z czerwonymi i złotymi drobinkami - pięknie się mieni :) szukałam takiego lakieru, który kojarzyłby się ze świętami i on dla mnie taki jest - przypomina mi świąteczną bombkę :) Dorwałam go dopiero wczoraj i jeszcze nie próbowałam, ale myślę, że będzie pięknie wyglądał na pazurkach!
7. Lakier do paznokci Butterfly Jungle, nr G113 (chyba, bo nie widzę innego oznaczenia) - nic innego jak czerwony brokat :) zobaczyłam go w sklepie z drobiazgami za kilka złotych, kosztował 2,50zł, więc stwierdziłam, że co mi szkodzi ;) użyłam go już na inny lakier, wstawię fotki w kolejnym poście, ale nie wiem czy będzie coś widać...
Znacie te produkty? któryś Was szczególnie interesuje? :)
Planuję zaraz porobić fotki rzeczy, których zamierzam się pozbyć drogą sprzedaży :) trochę tego jest, więc nie wiem kiedy się z tym wszystkim ogarnę... ale w końcu muszę zacząć ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









