Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą włosy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 lutego 2012

Oriflame katalog 2. Polecane produkty :)

No to chyba najwyższa pora zwrócić Waszą uwagę na jakieś produkty z katalogu nr2 Oriflame :) Katalog ten obowiązuje od 23.01 do 12.02 i można go obejrzeć TUTAJ



No to lecimy... ;)

1. Tusz do rzęs Wonder Eye Enhancer, str 9
Limitowana edycja tuszów do rzęs Wonderlash w dwóch nowych odcieniach, które podkreślają kolor oczu. 8 ml

Kocham normalną wersję Wondera, więc zainteresowałam się tymi kolorowymi :) Ma rewelacyjne opinie! Zamówiłam więc sobie fioletowy i nie mogę się doczekać jutra, bo wtedy go użyję i sama sprawdzę jak to z nim jest ;) Podobno w świetle dziennym jest śliwkowy a w sztucznym wpada w czerń, ten odcień też powinien podbijac niebieską tęczówkę. No zobaczymy :D Teraz w promocji kosztuje 22,90zł
Opinie o tych tuszach TUTAJ

2. Błyszczyk do ust Oriflame Beauty Power Shine, str 13
Krystaliczne refleksy i precyzyjny aplikator, który zapewnia satynowo gładką aplikację. Kompozycja odbijających światło pigmentów nadaje ustom olśniewający blask. 5 ml

Bardzo chcę ten błyszczyk ! Już od dłuższego czasu nad nim myślę, bo opinie ma super... poza tym pomadkę z serii power shine uwielbiam i myślę, że ten błyszczyk również bym polubiła :) Ma rewelacyjny plastikowy aplikator, taką jakby łopatkę silikonową. Pachnie arbuzem (tak jak pomadka) i ma mnóstwo pięknie rozświetlających maleńkich drobinek. Niestety nie wiedząc, że ten będzie w promocji kupiłam inny błyszczyk, więc póki co nie mogłam sobie na ten pozwolić... zwłaszcza, że są rzeczy, które musiałam kupić i były ważniejsze... oby następnym razem :) Cena tego błyszczyka teraz w promocji to 13,90zł
Opinie TUTAJ

3. Tusz do rzęs Oriflame Beauty WONDER, str 65
Rzęsy, o jakich marzyłaś! Maksymalnie długie, gęste, podniesione i jedwabiście gładkie! Rewolucyjna szczoteczka 3D rozdziela rzęsy i każdą otacza warstewką tuszu, rozprowadzając go idealnie gładko, bez grudek. Super trwałe pigmenty gwarantują intensywność koloru, a mleczko z liści palmy - kopernicji odżywia rzęsy. 8 ml

Mój ukochany, ulubiony, najlepszy na świecie tusz! :) Pisałam już o nim w TEJ NOTCE. Cena w obecnej promocji to 16,90zł!!!
Opinie o tym tuszu TUTAJ

4. Wodoodporny tusz do rzęs Oriflame Beauty Wonder, str 65
Bajeczne rzęsy w każdych warunkach, słońce czy deszcz! Specjalny kompleks zapobiega tworzeniu się grudek. Tusz podkreśla, wydłuża, pogrubia i rozdziela rzęsy, nie rozmazuje się ani nie kruszy. 8 ml


Obecnie mój ulubiony tusz wodoodporny. Po tym jak wycofali mój ukochany Maybelline Volum' Express Waterproof szukałam godnego następcy i Wonder może nie jest tak rewelacyjny jak Maybelline, ale nie znalazłam póki co lepszego. Jest naprawdę wodoodporny! Żadna woda mu nie straszna, deszcz, śnieg, woda morska - nic nie jest w stanie go ruszyć :) A zmywam go oliwką i jest ok ;) Cena w obecnej promocji to 16,90zł
Opinie TUTAJ

5. Żel do golenia Silk Beauty, str 108
Dokładniejsze golenie bez skaleczeń i podrażnień! Żel z kompleksem spowalniającym odrost włosków, proteinami jedwabiu i wyciągiem z orchidei nadaje skórze miękkość i działa antyoksydacyjnie. Zachwycający zapach! 150 ml


Mój ukochany żel do golenia, pisałam już o nim między innymi w TEJ NOTCE, więc nie będę się powtarzać :) Obecnie można go kupić w cenie 10,90zł
Opinie TUTAJ

6. Pianka do zmęczonych nóg Feet Up Advanced, str 133
Innowacyjna formuła z chłodzącą technologią Chill-Out. Odświeża i koi zmęczone, obolałe nogi. Zawiera łagodzący ekstrakt z kasztanowca, orzeźwiający wyciąg z cytryny oraz regenerujący kompleks Intensive Care. 150 ml

Bardzo fajna pianka :) Przyjemnie chłodzi i koi zmęczone nogi. Ja nakładam ją na stopy i łydki. Do tego pianka tak jakby strzela i to też rewelacyjne uczucie :D takie pękające bąbelki na skórze :) Po 8 godzinach chodzenia moje zmęczone nogi uwielbiały romansować z tą pianką ;) Teraz jest w promocji w cenie 16,90zł
Opinie TUTAJ

7. Odżywka dodająca włosom objętości HairX - bez spłukiwania, str 134
Lekka, a zarazem bardzo skuteczna. Dodaje fryzurze objętości i blasku dzięki kompleksowi VoluMax. Rozpyl ją na wilgotne, świeżo umyte włosy i nie spłukuj. Po wyschnięciu zobaczysz, że Twoja fryzura jest bardziej bujna i robi większe wrażenie! 150 ml

Całkiem fajna spray :) Kupiłam ją ze względu na zapach ;P nie potrzebowałam zwiększenia objętości. Używałam jej dodatkowo, nakładałam normalną odżywkę do spłukiwania i po zmyciu psikałam tą. Nie miałam problemów z oklapniętymi włosami, więc nie liczyłam na jakiś efekt w tej kwestii, ale co mnie mile zaskoczyło - po tej odżywce moja grzywka była puszysta i prosta! Nie kręciła się, a mam włosy falowane w kierunku kręconych :D Już jej nie używam, bo zmieniłam swoją pielęgnację, ale moja Mama używa jej namiętnie. Ma krótkie, naprawdę liche i cieniutkie włosy i ta odżywka jest dla niej idealna :) Cena 12,90zł
Opinie TUTAJ

8. Krem do rąk i ciała Nature Secrets z relaksującą lawendą i figą, str 138
Relaksujący krem o kojącym zapachu lawendowego olejku, z przeciwutleniającym ekstraktem z figi. Zapewnia trwałe nawilżenie dzięki bogatej formule, która odżywia skórę. 200 ml


To nowa seria, nie miałam wcześniej okazji jej wąchać, ale jak przeczytałam w opiniach, że ten krem ma konsystencję maseł z the body shopu stwierdziłam, że nie mogę go nie wypróbować! Zwłaszcza, że produkty do pielęgnacji ciała znikają ostatnio u mnie w tempie natychmiastowym. No i mam! Od razu otworzyłam, żeby powąchać i sprawdzić konsystencję. Zapach rewelacyjny, taki znajomy, ale za cholerę nie mogę skojarzyć skąd go znam! Jest taki przyjemny, słodki. Nie wyczuwam tam typowej lawendy czy figi. No nie potrafię opisać... ale męczy mnie to, że nie mogę dopasować tego zapachu do tego z czym mi się kojarzy! Hmm Mamba? Wiśniowa? Konsystencja rzeczywiście prawdziwego masełka! Gęsta i świetnie się rozsmarowuje. Mam nadzieję, że będzie też dobrze nawilżać :) Cena 12,90zł!
Opinie TUTAJ

Znacie te produkty? A może macie swoje godne zainteresowania produkty Oriflame?

środa, 18 stycznia 2012

Moja Fryzjerka :)

Wybaczcie, sporo nie pisałam... nie mogę znaleźć czasu ostatnio na nic... poza tym sprzęt coś nie za bardzo chce ze mną współpracować! Fotek troszkę porobionych, pomysły są tylko technicznie lipa ;P ale jeśli nie mogę zrobić notek, które zaplanowałam pomyślałam o czymś innym :)

Z racji tego, że zaczęłam bardziej dbać o włosy i podczytuje różne fora na ten temat, (głównie wizaż oczywiście) zauważyłam jakim problemem jest dla włosomaniaczek wizyta u fryzjera... Wiele z nich w ogóle nie chodzi a część strasznie boi się każdej wizyty... i tak sobie pomyślałam, że ja muszę mieć ogromne szczęście, że trafiłam na moją Fryzjerkę Anetę! :) Każda wizyta u Niej jest dla mnie przyjemnością! Końcówki podcina mi tyle ile chcę, zawsze coś doradzi, odradzi, pomoże, podpowie...Robi rewelacyjne upięcia i fryzury! i ze zdjęcia i sama na szybko potrafi coś wyczarować :) balejaże zrobione bardzo profesjonalnie i chociaż trochę czasu to zajmuje to wychodzę zawsze zadowolona :) a mycie włosów i masaż głowy w Jej wykonaniu to mmm czysta przyjemność! Mogłabym się temu poddawać bez końca ;) Lubię też to, że zawsze ze zrozumieniem podchodzi do klientek. Kiedy mam ochotę pogadać to jest świetnym towarzyszem rozmowy, a kiedy mam ochotę pomilczeć, pomyśleć to nie zagaduje mnie na siłę jak inne fryzjerki potrafią :/ tylko w ciszy wykonuje swoją pracę a ja mogę sobie spokojnie milczeć i oddawać przemyśleniom :) jestem Jej wierna od wielu już lat i na tyle jestem z Niej zadowolona, że jak zmienia salon to ja przechodzę za Nią :)

Jeśli więc ktoś szuka świetnej fryzjerki z Łodzi to ja polecam Anetę! Obecnie pracuje w salonie Loki na Padarewskiego 47 (salon ten znajduje się w takim pawilonie, przy Tuszyńskiej). Ja zawsze umawiam się dzwoniąc na Jej prywatny numer 519 579 918. mam nadzieję, że nie będzie mi miała za złe, ze podałam do Niej namiar... ale jak ja mogę się Nią nie chwalić kiedy tyle Dziewczyn nie może znaleźć dobrego fryzjera! Wiadomo, że każdy szuka czegoś innego, nie każdej osobie i włosom ten sam fryzjer będzie pasował... tak po prostu w życiu jest :) ale myślę, że warto spróbować.

Muszę odszukać płytkę z fryzurkami, które mi Aneta robiła na różne okazje i z kolorkami, które mi na głowie robiła :) póki co moja ślubna sprzed prawie 5 lat (balejaż i upięcie robione przez Anetę)



Tu też upięcie i balejaż robiony przez Anetę, ale to już inna impreza ;)


A tu kilka kolorków, które robiła mi na głowie :) wybaczcie miny na zdjęciach ;P





Wybaczcie tu niedbale związane włosy i ich stan, ale było to po jakiejś imprezie ;)


No i jak oceniacie? ;)

niedziela, 30 października 2011

Projekt denko

Mam zaszczyt ogłosić, że zużyłam kilka kosmetyków :D zostawiłam opakowania, aby stworzyć dowód w postaci fotki ;) Niestety zapomniałam o jednym pojemniku... wylądował w koszu, ale pokażę Wam co to było :)


Masło do ciała kakaowe firmy Ziaja pisałam już o nim tutaj
Coco Mask, Scandic Plus maska kokosowa do włosów, pierwsze jej opakowanie miałam małe, 200ml, tak na spróbowanie. Zakochałam się wtedy w jej zapachu i drugie opakowanie kupiłam już duże, litrowe :) Niestety, w tej małej zapach był jednak bardziej intensywny, włosy pachniały kokosami do kolejnego mycia... w przypadku tej dużej nie miało to miejsca :( nie wiem dlaczego... tzn pachnie nadal kokosowo, ale mniej intensywnie i zapach nie zostaje na włosach... ogólnie maska całkiem ok, szału nie ma, ale jest całkiem przyzwoita. Gdzieś czytałam, że można jej używać również do mycia włosów :)
Oliwka Hipp myślę, że nie muszę jej przedstawiać ;) używam jej na zmianę z tą Babydream
Uniwersalny żel do mycia Babydream kupiłam go, bo był w promocji. Używam go podobnie jak szamponu z tej serii - jako żel do mycia twarzy, jako żel pod prysznic, jako szampon jak również do mycia pędzli :)
krem do twarzy masło kakaowe firmy Ziaja Bardzo go lubię, choć nie była to miłość od pierwszego użycia! Kiedyś bardzo denerwowało mnie, że nieraz tak jakby ślizgał się po twarzy... nie wiem z czego to wynikało, ale obecnie nie mam tego problemu. Lubię go za zapach, za dobre nawilżenie i natłuszczenie skóry oraz za to, że regularnie stosowany lekko przyciemnia skórę :) miałam już kilka słoiczków tego kremu i ten na pewno nie był moim ostatnim ;)

Kallos Placenta krem/maska do włosów z wyciągiem z łożysk, bardzo lubię ten produkt! Obawiałam się zapachu, bo różnie pisały dziewczyny... ale mnie się ten zapach podoba! Taki świeży, leśny? ziołowy? taki zielony... :) cudownie łatwo rozczesuje się włosy po tej masce i kudełki naprawdę pięknie wyglądają. Moja Znajoma zauważyła też, że zatrzymała jej wypadanie włosów! :) ja używałam jej zamiennie z innymi, więc nie zaobserwowałam tej właściwości... ale fajnie, że pomaga :) jest wydajna i tania! Ja kupowałam ją na allegro już dawno, w grudniu ubiegłego roku i nie pamiętam ile za nią zapłaciłam, ale niewiele, kilkanaście złotych za litrowe cudo! To na pewno nie ostatnie moje opakowanie tej maski :)

Znacie te produkty? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat? :)

Zakupy :) czyli to co tygryski lubią najbardziej... ;)

Ostatnio wybrałam się na zakupy :) Skończyło mi się kilka produktów... Miałam kupić inne rzeczy, ale w moim rossmannie albo ich nie było albo nie zdążyłam załapać się na promocje... więc kupiłam to co widać na załączonych obrazkach ;)


Szampon Babydream dla dzieci to już kolejne opakowanie tego szamponu, które kupiłam :) Najpierw podbierałam je Córce, teraz kupuję dla siebie - podobno ma dobry skład ;) używam go nie tylko do włosów i mycia pędzli, ale również do mycia twarzy.
Oliwka Babydream bardzo ją lubię, to również nie jest moje pierwsze opakowanie tej oliwki :) nie znam się na składach, ale podobno ma dobry ;) używam jej do wielu rzeczy... do zmywania makijażu oka, do smarowania ciała na mokro po kąpieli, do włosów, do peelingu kawowego... nie wyobrażam sobie mojego funkcjonowania bez oliwki Babydream lub Hipp!
Emulsja dla kobiet w ciąży Babydream Już o niej pisałam, odsyłam do recenzji :) (recenzja)
Tonik nagietkowy Ziaja To chyba najczęściej kupowany przez mnie tonik. Głównie ze względu na cenę, nie widzę różnicy między działaniem innych toników a działaniem tego, a jeśli nie widać różnicy... ;)
Szampon Garnier awokado i masło karite To nowość w mojej łazience, nie używałam nigdy wcześniej tego produktu.
Odżywka Garnier awokado i masło karite Jak wyżej ;)
Płatki kosmetyczne Lilibe Na pewno miałam już te płatki, ale nie przywiązuję zbyt dużej wagi do tego typu produktów ;) kupuję te, które bardziej się opłaca i nigdy nie pamiętam których mi się lepiej używało...


Henna brązowa Delia
Przyciemniam sobie nią brwi, wolę robić to sama, bo od kosmetyczki zazwyczaj wychodzę z prawie czarnymi :( znalazłam jedną jedyną, która robiła idealne! ale za daleko mam teraz do Niej... a szkoda... boję się teraz zaryzykować i oddać w ręce innej, więc próbuję sama.... Tylko niestety nie zawsze mi się chce ;P
Delikatny żel micelarny Tołpa Huminea Rosacal dostałam go jako gratis :) fajnie mieć znajome kasjerki w rossmannie ;) Nigdy wcześniej go nie używałam, to jego debiut :D już troszkę go zużyłam, ale jeszcze za mało, aby powiedzieć czy go lubię czy nie.

Używałyście któreś z tych produktów? A może któryś z nich jest Waszym ulubionym albo bublem?


PS. Pożyczyłam aparat od Rodziców i mam nadzieję, że dzięki temu ruszę w końcu jakoś i będzie więcej postów z fotkami :D

środa, 19 października 2011

Olej rycynowy

Olej rycynowy... kto o nim jeszcze nie słyszał? Chyba nie ma takiej osoby :)
W medycynie stosowany jest jako środek przeczyszczający... średnio to brzmi? No cóż, tak jest ;) Na szczęście można go stosować do pielęgnacji i to z jakimi cudownymi skutkami!


Olej rycynowy jest dobry na wszystko! Na włosy, paznokcie, skórę... :)
Jeśli chodzi o włosy można nakładać go bezpośrednio, wmasowywać w skórę głowy (na lepszy porost włosów), nakładać na końcówki (aby się nie rozdwajały) jak również stosować w formie maseczki z innymi produktami np żółtkiem, naftą kosmetyczną itp. Ja dodaję olejek rycynowy do szamponu - zazwyczaj do takich ziołowych, naturalnych. Szampon robi się wtedy taki mleczny, kremowy :)

Aby wzmocnić i pomóc rosnąć paznokciom wystarczy wsmarowywać rozgrzany olejek w pazurki i skórki, będą błyszczące, nawilżone, odżywione i lepiej wyglądające :)

Polecam także stosować go na rzęsy i brwi! Chyba najczęściej do tego jest olejek rycynowy wykorzystywany :) Można nakładać go palcem bezpośrednio na rzęsy. Produkt ten jest bardzo gęsty, ale nie jest zbyt wygodnie go nakładać tym sposobem. Można użyć również czystej szczoteczki do rzęs, np po wykończonym tuszu. Ja jednak robię inaczej. Kiedy zużyję część jakiejś odżywki do rzęs (np teraz mam tą niebieską z my secret) dolewam tam olejku i mieszam szczoteczką, aby się połączyły. Z większym zużyciem można dolewać olejku coraz więcej :) Rzęsy i brwi po systematycznym stosowaniu tego cudeńka stają się ciemniejsze, mocniejsze, przestają wypadać i wyrastają nowe włoski :) Tylko oczywiście potrzebna jest systematyczność, jak we wszystkim :) Ja trzymam moją odżywkę do rzęs pod lustrem w łazience, nakładam wieczorem i rano po myciu buzi i wklepaniu kremów :) Niestety słyszałam od kilku osób, że olejek im spływał i podrażniał oczy. Moje oczy są wrażliwe, jednak po kontakcie z olejkiem nie zauważyłam żadnych negatywnych skutków, na szczęście.

Skóra też na pewno się odwdzięczy za dopieszczenie jej rycynkiem :) on bardzo dobrze nawilża i natłuszcza, ale nie zapycha :) Zapach nie jest może zbyt przyjemny co może zniechęcać do jego używania na twarz, ale czasem warto się przemóc :) Czytałam też, że Dziewczyny używają go razem z oliwką do oczyszczania twarzy olejami :) W ten sposób go nie testowałam, dopiero szkolę się w tym temacie, wszystko przede mną :) Z powodzeniem możecie nakładać go też na suche łokcie, kostki, pięty, użyć jako kremu do stóp na noc...

Jest jeszcze jeden plus tego olejku. Jest śmiesznie tani! Ceny zaczynają się już od 1,40zł :) w zależności od pojemności i firmy ceny są różne, ale to niewielki wydatek w porównaniu do tego jakie cuda sprawia :)

Wiele osób pisze, że nie powinny używać go kobiety w ciąży. Jasne, ale nie powinny używać go wewnętrznie, gdyż ruchy jelit mogę wywołać poród. Nie bez powodu użycie olejku rycynowego znajduje się wśród sposobów przyspieszających poród ;) Nie ma jednak żadnych przeciwwskazań co do stosowania zewnętrznego tego oleju przez Ciężarne :) Używałam go w pierwszej ciąży, używam i w drugiej.

Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was tym postem. Większość (albo i wszystko) co napisałam pewnie już wiecie, ale ufam, że znajdzie się jakaś osoba, której pomogłam :) A może znacie jeszcze jakieś inne zastosowanie olejku rycynowego? Albo możecie podzielić się swoimi wypróbowanymi sposobami?