Właściwie nie wiem z czym ja się pcham do ludzi... ;) jak przeglądam na blogach bogate kolekcje to moja taka uboga, że aż wstyd pokazywać ;) nie mniej jednak nigdy nie byłam lakierowym freak'iem i jeszcze z rok temu moja kolekcja składała się pewnie z 4 czy 5 lakierów w odcieniach mleczny, beż czy jasny róż ;) dopiero od kilku miesięcy lakierów mi przybywa ;)
Moją kolekcję trzymam w większości w lodówce, bo to podobno najlepsze środowisko dla lakierów ;) jedynie pękacz, różany lakier i baza/top mieszkają w szafce.
Beże i róże:
1. Bell French Manicure (nie wiem jaki to numer)
2. Golden Rose with protein nr 205
3. Golden Rose Fantastic COLOR nr 109
4. WIBO Extreme Nails nr 84
5. Golden Rose with protein nr 330 (chyba, bo nie wyraźny już numerek)
6. Classics Glamour nr 114
7. Sensique Strong&Trendy Nails nr 250
Od żółci po czerwień:
1. Miss Selene nr 218
2. Vipera nr 820
3. WIBO seria różana (nr mi się starł)
4. Classics Glamour nr 141
5. Golden Rose Paris nr 308
6. Butterfly Jungle nr G113
Niebieskości i zieleń(?):
1. Golden Rose with protein nr 329
2. Golden Rose with protein nr 325
3. Sensique Strong&Trendy Nails nr 253
Fiolety i szarości:
1. Classics Charming nr 50 - w sklepie wyglądał jak brąz i byłam przekonana, że tak właśnie kolor kupiłam... w domu okazało się, że to jednak ciemny fiolet ;)
2. Golden Rose with protein nr 332
3. Eveline Colour Instant nr 623
4. Essence Into the wild nr 02 ZULU - na pewno go znacie, ja go troszkę odmieniłam dodając do niego jakiś inny lakier, chyba różowy? nie pamiętam już, to było daaaawno temu ;)
5. Delia No.1 nr 69
6. Nie mam zielonego pojęcia co to za firma i numer, buteleczka jest całkowicie wolna od wszelkich naklejek, kupiony za 2zł na ryneczku ;)
Miksior
1. Sensique Strong&Nails nr 257
2. Euphora nr 19
3. Classics nr 180
4. Classics nr 104
5. Hean nr bz? tylko takie oznaczenie znalazłam na buteleczce.
Dodatkowe preparaty:
1. Bell żel do usuwania skórek
2. Golden Rose All in one
3. Celia Crackle nr 31
4. Golden Rose Nail Art nr 106
Nooo i to by w sumie było na tyle :) Tzn jest jeszcze jeden, którego nie ma na fotce, bo dostałam go dziś :D ale w którejś z kolejnych notek go zobaczycie :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vipera. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Vipera. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 15 grudnia 2011
środa, 16 listopada 2011
Pomadki NUDE i nie tylko
Jako, że fotki zrobiłam już dawno... dziś je zmniejszyłam i wstawiam... może zmobilizuje mnie to do konkretniejszych postów ;)
Kilka moich pomadek nude i nie tylko...w beżach i różach.... Wybaczcie, że opakowania takie upaćkane...
od lewej:
1. Wet'n'Wild Toffee Delight (dla mnie za ciemna, to raczej brąz niż beż)
2. Rimmel Nude Delight (u mnie wygląda zbyt pomarańczowo)
3. NYX Circe (fajna, bardzo kryjąca, nakłada się dość grubą warstwą, więc ja dla bardziej naturalnego efektu ją wklepuję)
4. Essence In the nude (bardzo ją lubię, naturalna, delikatna, kremowa)
5. Vipera nr 16 (fajna, dobrze kryjąca, ma piękny różowy odcień)
6. Inglot 262 (tępa, sucha, podkreśla skórki, jasna, nakładam ją zazwyczaj razem z inną pomadką)
7. No name... kupiłam ją w sklepie z drobiazgami za 2zł (jasny róż, chłodny, na ustach wygląda bardzo jasno, ma ładny zapach trochę jak krem nivea)
8. Oriflame Power Shine Frosted Champagne (ma mnóstwo maleńkich drobinek i piękny kolor, pachnie arbuzem mniam)
Nie ma tutaj jeszcze mojej nowej pomadki Essence All about cupcake, ale myślę nad zrobieniem osobnego posta o niej i o In the nude
A Wy znacie wymienione przeze mnie pomadki? Macie? Lubicie?
Kilka moich pomadek nude i nie tylko...w beżach i różach.... Wybaczcie, że opakowania takie upaćkane...
od lewej:
1. Wet'n'Wild Toffee Delight (dla mnie za ciemna, to raczej brąz niż beż)
2. Rimmel Nude Delight (u mnie wygląda zbyt pomarańczowo)
3. NYX Circe (fajna, bardzo kryjąca, nakłada się dość grubą warstwą, więc ja dla bardziej naturalnego efektu ją wklepuję)
4. Essence In the nude (bardzo ją lubię, naturalna, delikatna, kremowa)
5. Vipera nr 16 (fajna, dobrze kryjąca, ma piękny różowy odcień)
6. Inglot 262 (tępa, sucha, podkreśla skórki, jasna, nakładam ją zazwyczaj razem z inną pomadką)
7. No name... kupiłam ją w sklepie z drobiazgami za 2zł (jasny róż, chłodny, na ustach wygląda bardzo jasno, ma ładny zapach trochę jak krem nivea)
8. Oriflame Power Shine Frosted Champagne (ma mnóstwo maleńkich drobinek i piękny kolor, pachnie arbuzem mniam)
Nie ma tutaj jeszcze mojej nowej pomadki Essence All about cupcake, ale myślę nad zrobieniem osobnego posta o niej i o In the nude
A Wy znacie wymienione przeze mnie pomadki? Macie? Lubicie?
Subskrybuj:
Posty (Atom)