Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oriflame. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Oriflame. Pokaż wszystkie posty

piątek, 23 marca 2012

Figa... tym razem nie z makiem! z lawendą :)

Chyba pora na recenzję kremu, który kupiłam już jakiś czas temu i została mi sama końcówka - mogę już co nie co o nim opowiedzieć

Krem do rąk i ciała z relaksującą lawendą i figą firmy Oriflame
Kupiłam ten krem w katalogu nr2, był w promocji w cenie 12,90zł. Zachęciły mnie OPINIE pod produktem. Zawsze zanim coś zamówię czytam opinie na stronie Oriflame :)

Kilka słów od producenta:
Relaksujący krem o kojącym zapachu lawendowego olejku, z przeciwutleniającym ekstraktem z figi. Zapewnia trwałe nawilżenie dzięki bogatej formule, która odżywia skórę. 200 ml

Skład: AQUA, GLYCERIN, ISOPROPYL MYRISTATE, CETEARYL ALCOHOL, COCOS NUCIFERA OIL, BENTONITE, GLYCERYL STEARATE CITRATE, STEARIC ACID, XANTHAN GUM, METHYLPARABEN, IMIDAZOLIDINYL UREA, CERA ALBA, POTASSIUM SORBATE, PARFUM, PROPYLPARABEN, CITRIC ACID, LINALOOL, FICUS CARICA EXTRACT, PROPYLENE GLYCOL, LAVANDULA ANGUSTIFOLIA EXTRACT, COUMARIN, PHENOXYETHANOL, CI 77891, CI 17200, CI 60730, CI 42090


Krem zamknięty jest w plastikowym słoiczku. Zabezpieczony jest srebrną folią dzięki czemu mamy pewność, że nikt przed nami go nie otwierał.

W opakowaniu znajduje się 200ml jasnofioletowego kremu... chociaż ja bym powiedziała, że nie kremu a masła, bo taką ten produkt ma konsystencję - gęstą, jak masło.
Próbowałam uchwycić na zdjęciach tą konsystencję
Pachnie pięknie! Według mnie nie jest to figa ani tym bardziej lawenda a coś jak mamba wiśniowa. Słodko, ale lekko kwaskowato :) Mmm bardzo przyjemny, lubię go wąchać :P zapach nie utrzymuje się jakoś bardzo długo na ciele, ale dla mnie to akurat plus jeśli chodzi o taki kosmetyk - nie lubię jak się gryzie zapach kremu z perfumami.

Jeśli chodzi o działanie to jest ok. Nawilża dobrze, ale szczena nie opada, znam bardziej nawilżające produkty. Podoba mi się to, że bardzo szybko się wchłania! Można się ubrać w sumie zaraz po posmarowaniu :) Minus jest taki, że nałożony w zbyt dużej ilości może bielić, tzn mnie się nie zdarzyło, ale moja Nelka się dobrała do tego kremu i naładowała sobie na brzuch taką ilość, że mnie by na całe nogi starczyło, a nogi mam duże (nie mylić z długie) ;) i tym oto sposobem moja Córa przyczyniła się właśnie do odkrycia tego bielenia...

Podsumowując... krem bardzo fajny, przyjemny w używaniu i myślę, że nie raz go jeszcze zamówię przy okazji jakiejś promocji :) Na razie w zapasie czeka masło Isany orzechowe - tak, ja też w tym owczym pędzie je kupiłam, a raczej Mąż na moją prośbę mi kupił ;) Poza tym teraz głównie używam produktów wyszczuplających i ujędrniających, aby ciało doprowadzić do jako takiego stanu po ciąży... a że moja Siostra ma 21.04 ma wesele to staram się, aby efekty były jak najlepsze ;)

Ahaaaaa... dodam jeszcze, że krem kupiłam za moje własne, osobiste pieniądze i moja opinia jest jak najbardziej szczera i obiektywna :)

piątek, 3 lutego 2012

Oriflame katalog 2. Polecane produkty :)

No to chyba najwyższa pora zwrócić Waszą uwagę na jakieś produkty z katalogu nr2 Oriflame :) Katalog ten obowiązuje od 23.01 do 12.02 i można go obejrzeć TUTAJ



No to lecimy... ;)

1. Tusz do rzęs Wonder Eye Enhancer, str 9
Limitowana edycja tuszów do rzęs Wonderlash w dwóch nowych odcieniach, które podkreślają kolor oczu. 8 ml

Kocham normalną wersję Wondera, więc zainteresowałam się tymi kolorowymi :) Ma rewelacyjne opinie! Zamówiłam więc sobie fioletowy i nie mogę się doczekać jutra, bo wtedy go użyję i sama sprawdzę jak to z nim jest ;) Podobno w świetle dziennym jest śliwkowy a w sztucznym wpada w czerń, ten odcień też powinien podbijac niebieską tęczówkę. No zobaczymy :D Teraz w promocji kosztuje 22,90zł
Opinie o tych tuszach TUTAJ

2. Błyszczyk do ust Oriflame Beauty Power Shine, str 13
Krystaliczne refleksy i precyzyjny aplikator, który zapewnia satynowo gładką aplikację. Kompozycja odbijających światło pigmentów nadaje ustom olśniewający blask. 5 ml

Bardzo chcę ten błyszczyk ! Już od dłuższego czasu nad nim myślę, bo opinie ma super... poza tym pomadkę z serii power shine uwielbiam i myślę, że ten błyszczyk również bym polubiła :) Ma rewelacyjny plastikowy aplikator, taką jakby łopatkę silikonową. Pachnie arbuzem (tak jak pomadka) i ma mnóstwo pięknie rozświetlających maleńkich drobinek. Niestety nie wiedząc, że ten będzie w promocji kupiłam inny błyszczyk, więc póki co nie mogłam sobie na ten pozwolić... zwłaszcza, że są rzeczy, które musiałam kupić i były ważniejsze... oby następnym razem :) Cena tego błyszczyka teraz w promocji to 13,90zł
Opinie TUTAJ

3. Tusz do rzęs Oriflame Beauty WONDER, str 65
Rzęsy, o jakich marzyłaś! Maksymalnie długie, gęste, podniesione i jedwabiście gładkie! Rewolucyjna szczoteczka 3D rozdziela rzęsy i każdą otacza warstewką tuszu, rozprowadzając go idealnie gładko, bez grudek. Super trwałe pigmenty gwarantują intensywność koloru, a mleczko z liści palmy - kopernicji odżywia rzęsy. 8 ml

Mój ukochany, ulubiony, najlepszy na świecie tusz! :) Pisałam już o nim w TEJ NOTCE. Cena w obecnej promocji to 16,90zł!!!
Opinie o tym tuszu TUTAJ

4. Wodoodporny tusz do rzęs Oriflame Beauty Wonder, str 65
Bajeczne rzęsy w każdych warunkach, słońce czy deszcz! Specjalny kompleks zapobiega tworzeniu się grudek. Tusz podkreśla, wydłuża, pogrubia i rozdziela rzęsy, nie rozmazuje się ani nie kruszy. 8 ml


Obecnie mój ulubiony tusz wodoodporny. Po tym jak wycofali mój ukochany Maybelline Volum' Express Waterproof szukałam godnego następcy i Wonder może nie jest tak rewelacyjny jak Maybelline, ale nie znalazłam póki co lepszego. Jest naprawdę wodoodporny! Żadna woda mu nie straszna, deszcz, śnieg, woda morska - nic nie jest w stanie go ruszyć :) A zmywam go oliwką i jest ok ;) Cena w obecnej promocji to 16,90zł
Opinie TUTAJ

5. Żel do golenia Silk Beauty, str 108
Dokładniejsze golenie bez skaleczeń i podrażnień! Żel z kompleksem spowalniającym odrost włosków, proteinami jedwabiu i wyciągiem z orchidei nadaje skórze miękkość i działa antyoksydacyjnie. Zachwycający zapach! 150 ml


Mój ukochany żel do golenia, pisałam już o nim między innymi w TEJ NOTCE, więc nie będę się powtarzać :) Obecnie można go kupić w cenie 10,90zł
Opinie TUTAJ

6. Pianka do zmęczonych nóg Feet Up Advanced, str 133
Innowacyjna formuła z chłodzącą technologią Chill-Out. Odświeża i koi zmęczone, obolałe nogi. Zawiera łagodzący ekstrakt z kasztanowca, orzeźwiający wyciąg z cytryny oraz regenerujący kompleks Intensive Care. 150 ml

Bardzo fajna pianka :) Przyjemnie chłodzi i koi zmęczone nogi. Ja nakładam ją na stopy i łydki. Do tego pianka tak jakby strzela i to też rewelacyjne uczucie :D takie pękające bąbelki na skórze :) Po 8 godzinach chodzenia moje zmęczone nogi uwielbiały romansować z tą pianką ;) Teraz jest w promocji w cenie 16,90zł
Opinie TUTAJ

7. Odżywka dodająca włosom objętości HairX - bez spłukiwania, str 134
Lekka, a zarazem bardzo skuteczna. Dodaje fryzurze objętości i blasku dzięki kompleksowi VoluMax. Rozpyl ją na wilgotne, świeżo umyte włosy i nie spłukuj. Po wyschnięciu zobaczysz, że Twoja fryzura jest bardziej bujna i robi większe wrażenie! 150 ml

Całkiem fajna spray :) Kupiłam ją ze względu na zapach ;P nie potrzebowałam zwiększenia objętości. Używałam jej dodatkowo, nakładałam normalną odżywkę do spłukiwania i po zmyciu psikałam tą. Nie miałam problemów z oklapniętymi włosami, więc nie liczyłam na jakiś efekt w tej kwestii, ale co mnie mile zaskoczyło - po tej odżywce moja grzywka była puszysta i prosta! Nie kręciła się, a mam włosy falowane w kierunku kręconych :D Już jej nie używam, bo zmieniłam swoją pielęgnację, ale moja Mama używa jej namiętnie. Ma krótkie, naprawdę liche i cieniutkie włosy i ta odżywka jest dla niej idealna :) Cena 12,90zł
Opinie TUTAJ

8. Krem do rąk i ciała Nature Secrets z relaksującą lawendą i figą, str 138
Relaksujący krem o kojącym zapachu lawendowego olejku, z przeciwutleniającym ekstraktem z figi. Zapewnia trwałe nawilżenie dzięki bogatej formule, która odżywia skórę. 200 ml


To nowa seria, nie miałam wcześniej okazji jej wąchać, ale jak przeczytałam w opiniach, że ten krem ma konsystencję maseł z the body shopu stwierdziłam, że nie mogę go nie wypróbować! Zwłaszcza, że produkty do pielęgnacji ciała znikają ostatnio u mnie w tempie natychmiastowym. No i mam! Od razu otworzyłam, żeby powąchać i sprawdzić konsystencję. Zapach rewelacyjny, taki znajomy, ale za cholerę nie mogę skojarzyć skąd go znam! Jest taki przyjemny, słodki. Nie wyczuwam tam typowej lawendy czy figi. No nie potrafię opisać... ale męczy mnie to, że nie mogę dopasować tego zapachu do tego z czym mi się kojarzy! Hmm Mamba? Wiśniowa? Konsystencja rzeczywiście prawdziwego masełka! Gęsta i świetnie się rozsmarowuje. Mam nadzieję, że będzie też dobrze nawilżać :) Cena 12,90zł!
Opinie TUTAJ

Znacie te produkty? A może macie swoje godne zainteresowania produkty Oriflame?

środa, 25 stycznia 2012

Grudniowe denko

To nie pomyłka w tytule... tak, grudniowe, a nawet i listopadowe jakieś pewnie wśród nich są ;) wiem, że zaraz się kończy styczeń itd, ale skoro już zostawiłam te wszystkie opakowania i porobiłam fotki to już zrobię ta notkę ;) zwłaszcza, że nie mam jak robić teraz fotek, bo aparat padł a ładowarkę pożyczyłam Dziadkowi ;)
No to lecimy z tym koksem ;)



Uzbierała się taka gromadka. Niektóre z tych produktów kupiłam pierwszy raz, inne już miałam wcześniej, ale co i jak konkretnie napiszę niżej.

Włosowe sprawy :)
1. Nafta kosmetyczna z witaminą A+E
Kupiłam ją już dawno temu za jakieś grosze na doz.pl. Są różne jej wersje, następnym razem wypróbuję inną chociaż nie sądzę aby się jakoś specjalnie między sobą różniły ;) naftę dodawałam do olejku rycynowego np przy nakładaniu na włosy. Jest tłusta i odżywia włosy, nabłyszcza, czasem wcierałam ją w końcówki - moje włosy ją piły :) jak dla mnie ma dość przyjemny zapach, trochę jak zielone pomidory :)
2. Szampon dla dzieci Babydream
Kupiłam go chyba za 3,50zł w Rossmannie. Na pewno większość z Was o nim słyszała, kupuję go regularnie, zużyłam już wiele jego butelek :) używam go do zmywania olei, mycia pędzli, mycia twarzy, jako żelu do higieny intymnej itd. Niektórzy narzekają na to, że się nie pieni, ale ja robię tak, że wlewam trochę szamponu do butelki po radicalu (ale może być to słoik czy każda inna pusta butelka), wlewam trochę wody i mieszam/wstrząsam :) robię tak ze wszystkimi szamponami, bo są wtedy mniej agresywne dla włosów no i lepiej się rozprowadzają i pienią :)
3. Oliwka pielęgnacyjna Hipp
Kupuję ta oliwkę na zmianę z oliwką Babydream :) używam jej do włosów, demakijażu oczu i smaruje się nią po kąpieli (na mokre ciało). Bardzo ją lubię, ma fajny skład (nie znam się, ale czytałam, że tak jest ;) ) i przyjemnie się ją stosuje :)


4. Zmywacz do paznokci Nailty
Wszystkim znany zmywacz do paznokci z Biedronki :) kupiłam z ciekawości, bo wiele słyszałam pochlebnych opinii na jego temat. Podobno trzeba wąchać przed zakupem, bo są egzemplarze ślicznie pachnące i te śmierdzące ;) mnie się chyba trafił ten drugi, bo zapachem się nie zachwyciłam... ale działanie ma ok, normalny zmywacz, krzywdy pazurom nie zrobił :) pewnie jeszcze go kupię. Na razie używam różowy zmywacz Isany.
5. Żel do golenia Silk Beauty
Żel z Oriflame, o którym już pisałam TUTAJ. Uwielbiam go i kupuję go regularnie, wyjątek kiedy skończy mi się a nie mam kolejnego :) nie wyobrażam sobie golenia bez niego :) no i najważniejsze - włoski odrastają po nim wolniej :)

6. Krem Ziaja HerbikaPlant bionawilżający biała herbata
Nie wiem co mnie podkusiło aby kupić ten krem... chyba uwielbienie do firmy Ziaja. Mam skórę hmm już sama nie wiem, ale raczej mieszaną w kierunku suchej. Miałam nadzieję, że ten krem sprawdzi się chociaż na strefę T, ale niestety... nie czułam żadnego nawilżenia, smarowałam się tym kremem a nie czułam w ogóle, żebym cokolwiek nałożyła na skórę. Nie kupię drugi raz tego kremu.
7. Krem nawilżająco-rozświetlający
Hmm nie wiem co powiedzieć o tym kremie. Nie polubiłam go, ale zły nie był... miałam nadzieję na rozświetlenie w postaci maleńkich drobinek, ale żadnych drobinek nie było. Używałam go tylko po to, aby zużyć, nie miałam z tego żadnej przyjemności. Nie nawilżał zbyt dobrze i czasem musiałam dołożyć sobie np na policzki inny krem. Drugi raz nie kupię tego kremu na pewno.
8. Płyn micelarny Eveline Magia Orchidei
Całkiem przyjemny płyn micelarny, ochów i achów nie będzie, szczena mi nie opadła z zachwytu. Ma spory otwór i wylewałam zbyt dużo na wacik, więc skończył się dość szybko... oczy mnie po nim szczypały, ale mam tak po większości płynów micelarnych i raczej nie zmywam nimi makijażu oczu... z makijażem oczu nie radził sobie zbyt dobrze, po dłuższych męczarniach jakoś ten tusz i eyeliner zmywał, ale ja nie miałam do tego cierpliwości i kończyłam zawsze oliwką. Zapach miły, cena nie zabija... na razie najlepszym płynem micelarnym okazał się u mnie ten z Bourjois (woda micelarna).
9. Pasta do zębów blend-a-med 3d white fresh
Nigdy więcej! Niby zwyczajna pasta, ale miałam przy niej odruch wymiotny :/ autentycznie... przy myciu zębów tą pastą momentalnie robiło mi się niedobrze i miałam odruch wymiotny. Z ogromną ulgą wykończyłam to paskudztwo i więcej już tej pasty nie kupię.

piątek, 30 grudnia 2011

Oriflame katalog 1

Kilka blogerek ostatnio pytało o polecane kosmetyki z Oriflame... ja mam sporo kosmetyków z tej firmy, które lubię, kilka absolutnych hitów itd sporo kosmetyków tej firmy przetestowałam... pomyślałam więc, że może zrobię taką serię na temat polecanych i ciekawych kosmetyków z kolejnych katalogów. Chciałabym wrzucać te posty zanim zacznie się dany katalog abyście w razie czego miały możliwość znaleźć konsultantkę czy powiedzieć swojej o zamówieniu :)
Co o tym myślicie? jesteście zainteresowane taką serią?
W dzisiejszym przedstawię produkty z aktualnego katalogu nr 1, który trwa od 27.12 do 22.01. link
No to lecimy...

1. Rozświetlające kredki do powiek Oriflame Beauty str 12-13

Super nabłyszczające perełki zapewniają olśniewający efekt. Świetliste kolory dodają blasku Twoim oczom. Jednocześnie kredki są lekkie, nie obciążają powiek. Optymalnie skomponowana formuła utrzymuje właściwe nawilżenie i uczucie komfortu. Silny składnik ujędrniający wspomaga naturalne mechanizmy skóry odpowiedzialne za jędrny wygląd okolic oczu. 1.6 g


Bardzo lubię ten cień w kredce :) zużyłam już kilka tych w odcieniu Desert Brown - uwielbiam ten kolor :) To taki hmm brąz wpadający w złoty, zawiera małe drobinki, które pięknie rozświetlają, nie jest to żaden chamski brokat czy nachalna perła. Konsystencję ma bardzo przyjemną, nakłada się świetnie - nie jest ani twardy ani zbyt miękki. Zazwyczaj jak musiałam zrobić szybciutki makijaż sięgałam po ten cień, bo tylko szybciutko na paluszek, powiekę i już ;) Bardzo go lubię. Moja Znajoma za to najczęściej kupuje odcień Purple Mist, to taki delikatny różowy odcień :) Cena w promocji w obecnym katalogu to 11,90zł, więc bardzo atrakcyjna :) Nie wypowiem się co do trwałości, bo wszystkie cienie używam na bazę, więc są w nienaruszonym stanie aż do zmycia makijażu :)
A tutaj opinie ze strony oriflame: klik

2. Balsam do rąk Milk & Honey Gold str. 31
Dłonie stają się miękkie, gładkie, nawilżone. Ekstrakty mleka i miodu odżywiają skórę. 150 ml

Bardzo przyjemny balsam do rąk :) ma wygodne opakowanie, z higieniczną pompką. Zapach ma bardzo ładny, ja nie przepadam za zapachem mleka z miodem, ale ten wyjątkowo mi się podoba, jest delikatny i przyjemny, nie mdły :) co do działania to nie można mu nic zarzucić, do bardzo wysuszonych dłoni będzie za słaby raczej, ale do stosowania na co dzień jest super! Szybko się wchłania, dłonie są miękkie i nawilżone :)polecam! W obecnym katalogu w promocji w cenie 11,90zł
Opinie ze strony Ori: klik

3. Pielęgnujące mleczko do ciała z olejem słonecznikowym str 47
Bogate mleczko do bardzo suchej skóry z regenerującym olejem słonecznikowym. Stosowane codziennie zapewnia skórze intensywne odżywienie i właściwy poziom nawilżenia. 400 ml


Cała ta seria jest godna polecenia, ale to mleczko jest zdecydowanie najbardziej nawilżające. Przeznaczone jest do skóry suchej i bardzo suchej, więc nawilża porządnie :) Ma bardzo przyjemny i delikatny zapach, taki neutralny. Dobrze się go używa, dość szybko się wchłania pozostawiając uczucie ukojonej, nawilżonej skóry. Jest bardzo wydajny, a butelka ma 400ml, więc sporo, a cena wręcz śmieszna - w obecnym katalogu 16,90zł :)

Opinie ze strony Ori: klik

4. Mleczko oczyszczające 3 w 1 Essentials str 73
Delikatne mleczko usuwa makijaż, tonizuje i nawilża skórę. Ekstrakt z bławatka działa kojąco, a witamina E wspomaga utrzymanie nawilżenia. Rozprowadź wacikiem kosmetycznym na twarzy i szyi, nie zmywaj. Do wszystkich typów cery. 150 ml


Od razu napiszę, że ja tego mleczka nie używałam, ale kilka moich znajomych tak i bardzo je polecają. Ja nie przepadam ogólnie za mleczkami i ich nie używam, ale nie mogłam nie wspomnieć o tym produkcie, gdyż ma naprawdę wielu fanów :) Teraz jest w mega promocji w cenie 7,90zł!! Poczytajcie sobie opinie i same zobaczcie ile jest osób nim zachwyconych :) klik

5. Pomadka Oriflame Beauty Power Shine str 91
Cudownie kremowa pomadka z tysiącem nabłyszczających drobinek, które nadają efekt trójwymiarowego powiększenia ust. Olejek z dzikiej róży i witamina E pomagają utrzymać odpowiedni poziom nawilżenia skóry. 1.6 g



Kocham tą pomadkę :D używam tej w odcieniu frosted champagne, to taki beż z drobinkami. Drobinki są maleńkie i jest ich cała masa, więc cudnie się mienią i błyszczą na ustach. Pomadka jest dość trwała i nie wysusza moich ust. Cudnie pachnie arbuzem... melonem? jakoś tak ;) szkoda tylko, że jest jej dość mało... ale trudno.. i tak ja lubię ;) Cena to w obecnej promocji 15,90zł
Opinie o tej szmince: klik

6. Kredka do oczu Giordani Gold str 102
Wystarczy jedno pociągnięcie tej kremowej kredki, aby Twoje spojrzenie nabrało intensywnego koloru i cudownej głębi. Dopracowana w szczegółach formuła w dwóch klasycznych odcieniach i udoskonalona końcówka pomagająca uzyskać uwodzicielski efekt „przydymionych oczu." 1 g


Rewelacyjna kredka :) Kupuję czarną. Ma intensywny kolor, jest miękka i trwała. Łatwo się ją rozciera, ma aplikator tzn taką gąbeczkę, która służy do rozcierania właśnie :) Nie jest może najtańsza, ale za tą cenę jak najbardziej warto ją kupić. Jest wydajna, więc starczy na dość długo :) Mam już taki maleńki ogryzek jej i nadal nie straciła swoich mocy ;) Teraz w promocji jej cena to 19,90zł Tylko ja mam jeszcze tą z wcześniejszej serii, nie wiem czy te z nowej różnią się od tych wczesniejszych, ale mam nadzieję, że tylko opakowaniem ;)

opinie o kredce: klik

To takie najfajniejsze moim zdaniem produkty, ale jest jeszcze kilka godnych polecenia, ale obawiam się, ze ta notka ciągnęłaby się w nieskończoność ;) dlatego wkleję Wam tylko fotki i linki do tych produktów i jeśli będziecie zainteresowane to same poczytacie opinie bądź spytajcie mnie w komentarzu :)

Odżywczy olejek Swedish Spa
Opinie

Złuszczający żel pod prysznic Nature Secrets z energetyzującą miętą i maliną
Opinie

Odżywczy krem do suchych dłoni (Jumbo)
Opinie

Balsam do ust Oriflame Beauty
Opinie

Uff.. przebrnęłam ;) Macie jakieś doświadczenia z kosmetykami Oriflame? Znacie te przedstawione przez mnie? Jakie są Wasze odczucia?

wtorek, 13 grudnia 2011

I znów portfel lżejszy... ;)

Dziś pomyślałam, że pokażę Wam zakupy, nie było to wszystko kupione na raz tylko tak się uzbierało...
1. Rival de Loop, tonik do demakijażu kupiłam go ze względu na mega niską cenę, chyba 3,49zł, w rossmannie, pomyślałam, że nawet jak się nie sprawdzi to nie będzie szkoda tej kasy :) Nie mogę jeszcze nic na jego temat powiedzieć.
2. Palmer's, Balsam na rozstępy Zamówiłam go na doz.pl, bo naczytałam się dobrych opinii o kosmetykach tej firmy. Z racji tego, że jestem już w dość zaawansowanej ciąży i brzucho coraz bardziej rośnie postanowiłam zainwestować w ten balsam i mam nadzieję, że uchroni mnie on przed rozstępami :) kosztował koło 26zł
3. Babydream, Szampon dla dzieci chyba nie muszę go przedstawiać ;) używam go już długo i to nie wiem już które z kolei opakowanie ;) Myję nim swoje włosy, włosy Córki, myję nim twarz, używam do higieny intymnej, jako żelu pod prysznic... ma przyjemny skład i kosztuje 3,49zł (rossmann) :D
4. Isana, odżywka do włosów wygładzająca super odżywka kupiona w rossmannie, cudnie pachnie i fajnie odżywia włosy, używam jej też do mycia :) nie pamiętam ceny, bo kupował mi ją Mąż.
5. Bourjois, płyn micelarny Kupiłam go w promocji chyba za 12,99zł, słyszałam dobre opinie, więc stwierdziłam, że zaryzykuję ;) Użyłam go już kilka razy, coś tam już o nim mogę powiedzieć, ale chyba jeszcze za wcześnie na dokładną recenzję ;)
6. Babydream dla Mam, olejek dla kobiet w ciąży Bardzo lubię lotion do ciała, z tej serii, pisałam już o nim :) tą oliwkę kupiłam z zamiarem stosowania nie tylko na ciało, ale i na włosy - podobno świetnie się sprawdza przy olejowaniu :)
7. Flos-lek, żel pod oczy na sińce i obrzmienia Kupiłam w aptece słonik korzystając z DDD :) używam go kilka dni, ale nie mogę powiedzieć jeszcze czy daje jakikolwiek efekt :)
8. Delia, No.1, lakier do paznokci nr 69 piękny kolorek, taki ciężki do określenia, szary pomieszany z magnolią, fioletem... i kosztował tylko 3zł :)
9. Olej rycynowy Pisałam już o olejku rycynowym osobny post :)kilknij Kupiłam na doz.pl, stosuję na włosy głównie, również na rzęsy i brwi itp

10. Olejek eteryczny pomarańczowy Zamówiony na doz.pl, nie pamiętam ceny, ale koło 4-5zł, na razie wąchałam tylko z buteleczki, nie używałam jeszcze w kominku :) zapach pomarańczy, mandarynek bardzo kojarzy mi się ze świętami i paczkami od Mikołaja pełnymi między innymi tych owoców :)
11. LaRissa, Świeczka zapachowa jabłko z cynamonem świeczuszka z Biedronki :) kosztowała niecałe 5zł, pachnie pięknie, tak świątecznie... dopiero w tym roku polubiłam takie zapachy... może to przez ciążę? ;) zapaliłam ją kiedy ubieraliśmy choinkę, do tego kolędy z laptopa i już czuć święta... :)
12. Olejek eteryczny cytrynowy również zamówiony na doz.pl, cena podobna jak pomarańczowego. Bardzo lubię świeże, cytrusowe zapachy, nie mogę się doczekać kiedy użyję go w kominku :)

13. Oriflame, Silk Beauty, żel do golenia Pisałam już o nim tutaj Nie wyobrażam sobie mojej łazienki bez niego :)
14. L'biotica, regenerujący krem do rzęs Zamówiłam ten krem w aptece słonik korzystając z DDD :) naczytałam się tyyyyle o tym kremie, że postanowiłam odstawić olejek rycynowy i wypróbować ten krem. Ciekawe czy będą efekty :) Na razie mogę powiedzieć, że ten krem to baaardzo gęsta i tłusta maść, łatwo się wciera i nawet jak dostanie się przypadkowo do oka to nie piecze :)

15. Sleek, Au Naturel Prezent urodzinowy od Siostry :D Bardzo chciałam tą paletkę i w końcu mam :) Myślałam tylko, że będzie ciut większa, ale spoko.. i tak jest super :D
16. Olay, Active Hydrating, krem nawilżający kupiłam w promocji za 14,90zł. Pachnie dziwnie, kojarzy mi się trochę z takim duszącym zapachem, który lubią starsze babcie ;) co do nawilżenia nie wypowiem się jeszcze, za krótko używam :)
Ufff... przebrnęłam! Pisałam tą notkę kilka godzin... wiecie jak to jest... obowiązki, rozbrykana Córcia itd ;) Któryś produkt może bardziej Was zainteresował? O którymś chciałybyście się czegoś więcej dowiedzieć? :)

środa, 16 listopada 2011

Pomadki NUDE i nie tylko

Jako, że fotki zrobiłam już dawno... dziś je zmniejszyłam i wstawiam... może zmobilizuje mnie to do konkretniejszych postów ;)
Kilka moich pomadek nude i nie tylko...w beżach i różach.... Wybaczcie, że opakowania takie upaćkane...




od lewej:
1. Wet'n'Wild Toffee Delight (dla mnie za ciemna, to raczej brąz niż beż)
2. Rimmel Nude Delight (u mnie wygląda zbyt pomarańczowo)
3. NYX Circe (fajna, bardzo kryjąca, nakłada się dość grubą warstwą, więc ja dla bardziej naturalnego efektu ją wklepuję)
4. Essence In the nude (bardzo ją lubię, naturalna, delikatna, kremowa)
5. Vipera nr 16 (fajna, dobrze kryjąca, ma piękny różowy odcień)
6. Inglot 262 (tępa, sucha, podkreśla skórki, jasna, nakładam ją zazwyczaj razem z inną pomadką)
7. No name... kupiłam ją w sklepie z drobiazgami za 2zł (jasny róż, chłodny, na ustach wygląda bardzo jasno, ma ładny zapach trochę jak krem nivea)
8. Oriflame Power Shine Frosted Champagne (ma mnóstwo maleńkich drobinek i piękny kolor, pachnie arbuzem mniam)

Nie ma tutaj jeszcze mojej nowej pomadki Essence All about cupcake, ale myślę nad zrobieniem osobnego posta o niej i o In the nude

A Wy znacie wymienione przeze mnie pomadki? Macie? Lubicie?

Mały Haul

No to czas na mały haul, właściwie taki haulik bardziej, bo produktów tylko kilka :)
Zakupy zebrane z kilku dni... oszczędzam ;)


1. Pomadka Essence 53 All about cupcake
Mam z tej serii In the nude i uwielbiam ją, na blogach na fotkach podobała mi się też ta all about cupcake, więc kupiłam ostatnio, ale nie jestem nią zachwycona... na moich ustach jest dość ciemna, taki ciemniejszy róż... ale nałożyłam na nią dziś Inglota 262 i ją trochę rozjaśniłam - wyszło bardzo fajnie, więc wykorzystam ją pewnie w tym duecie, bo Inglot też mi nie za bardzo pasuje sam ;)

2. Tusz Oriflame Wonder
Mój absolutny hit tuszowy! Nie znalazłam lepszego tuszu, a testowałam ich wiele. Pisałam już z resztą o nim trochę w którejś z pierwszych notek :) Ale myślę, że on zasługuję na całkowicie osobny post i dokładną recenzję. Postaram się takową zrobić :)

3. Cień My Secret Matt nr 505
Bardzo fajny, naturalny kolor. Nie widać na fotce odcienia za bardzo...Jest taki ecru-brzoskwiniowy, jaśniutki - takiego szukałam :) mam z tej matowej serii brązowy i lubię go, więc myślę, że ten też się sprawdzi w swojej roli :) no i cena 5,99zł :D

4. Maseczka Lirene Nawilżanie

Nie miałam jej nigdy, nie słyszałam nic o niej, ale tak mi w łapki wpadła to wzięłam ;) Potrzebuję czegoś mocno nawilżającego... zobaczymy :)

5. Pędzelek do eyelinera Essence

Tak tak tak :D nareszcie udało mi się go kupić :D tak dłuuugo go szukałam, nigdzie nie mogłam spotkać... a on jeden, ostatni czekał na mnie w Naturze w Galerii Łódzkiej :) Mam nadzieję, że godnie zastąpi mój ukochany pędzel Maestro 660, który zgubiłam przy przeprowadzce... W każdym razie jeszcze nie testowałam pędzelka z Essence, więc nic Wam nie powiem o nim póki co :)

Zapomniałam jeszcze dorzucić do zdjęcia lakier do zdobień z Golden Rose. Kupiłam kolor czarny, nr 106. Jestem w szoku jaki ma dłuuuugi pędzelek! Muszę nauczyć się z niego korzystać ;)

Polowałam jeszcze na zestaw stempelkowy z płytką z Essence, ale nie było ani w Naturze ani w Douglasie w GŁ... jakbyście gdzieś w Łodzi przyuważyły ten zestaw to błagam o informację! :)

piątek, 14 października 2011

Niech żyje gładkość ;)

Chciałabym Wam dziś przedstawić moje dwa ukochane produkty do golenia z Oriflame.

Oriflame, Silk & Smooth, Shower & Shave Cream (Krem pod prysznic i do depilacji)

Oszczędza Twój czas - teraz możesz szybciej, dokładniej i przyjemniej wydepilować się w czasie kąpieli pod prysznicem, ponieważ ten kremowy żel nadaje się zarówno do oczyszczania skóry, jak i depilacji.

Kupiłam go przed wyjazdem nad morze. Nie chciałam brać zbyt wielu kosmetyków, a ten łączył w sobie krem pod prysznic i do golenia. I zakochałam się w nim! Ma piękny zapach, trochę wyczuwam w nim frezję. Ma śliską konsystencję, maszynka jeździ po nim bez problemu. I to każda maszynka, której używałam, bez względu na cenę czy markę. Trzeba uważać pod prysznicem, bo można się poślizgnąć przez to ;) Bardzo przyjemnie się nim myje, tworzy delikatną, pachnącą pianę i gładko myjka sunie po skórze :) Bardzo się przydał w wakacje kiedy mój Mąż spiekł sobie plecy na raczka i każdy dotyk sprawiał Mu ból... a trzeba się było umyć ;) Dał się umyć tym kremem, bo myjka się ślizgała po skórze i nie podrażniało to skóry. Uwielbiam ten krem! Niestety ostatnio nie widzę go w katalogach, a już mi się skończył :( Nie wiem czy go nie wycofali przypadkiem, nie przypominam sobie abym o tym czytała... aa i cena ok 16,90zł bez promocji, w promocji taniej za 12,90 czasem 11,90 czy 9,90 udawało mi się go kupić :)

Drugi kosmetyk, który chciałam Wam polecić to Oriflame, Silk Beauty Shave Gel (Żel do golenia Silk Beauty)

Dokładniejsze golenie bez skaleczeń i podrażnień! Żel z kompleksem spowalniającym odrost włosków, proteinami jedwabiu i wyciągiem z orchidei nadaje skórze miękkość i działa antyoksydacyjnie. Zachwycający zapach! 150 ml

Ten kosmetyk odkryłam dzięki mojej Przyjaciółce :) Zamówiła na próbę jeden, a po kilku dniach dwa kolejne - na zapas. Postanowiłam też go przetestować. Konsystencja taka żelowa, zwyczajna, ale raczej gęsta. Zapach inny niż kremu wyżej przedstawianego, ale też przyjemny, trochę kwiatowy. Maszynka również sunie po tym żelu gładko, chociaż wydaje mi się, ze po kremie jednak łatwiej. Nie wierzyłam w te teksty o opóźnianiu odrostu, ale jak zaczęłam używać tego żelu zorientowałam się, ze coś w tym jest! Zazwyczaj musiałam golić się codziennie, ale odkąd używam tego żelu mogę golić nogi dzień lub nawet 2 dni później! :) Normalnie szok... Cena podobnie jak krem 16,90zł bez promocji, teraz jest akurat w promocji za 11,90zł :)

Gorąco Wam polecam te 2 kosmetyki. Właściwie no golenia nie używam już żadnych innych, wszelkie pianki czy żele odeszły w zapomnienie :) A może miałyście okazję już używać tego kremu i żelu?

wtorek, 3 maja 2011

Tusze do rzęs - hity!

Zastanawiałam się o czym zrobić tą notkę i padło na tusze. Uwielbiałam kiedyś testować tusze, ale odkąd trafiłam na wondera nie miałam takiej potrzeby :) Ewentualnie kupię jakiś, ale wonder i tak musi w kosmetyczce być ;)
Dziś napiszę o moich ulubionych tuszach, hitach absolutnych :) a w kolejnych będę dodawała opinie o innych, które próbowałam. Dodam, że kocham mocno podkreślone rzęsy i takiego efektu w tuszach szukam :)
No to lecimy!

  1. Wonder, Oriflame Beauty
     
      Mój nr1! Kiedy pierwszy raz go użyłam u mojej Mamy stwierdziłam, że jest do niczego... ale kiedyś zamówiłam jakiś zestaw w promocji i tak był ten tusz. Skoro już kupiłam to postanowiłam zużyć i jakie było moje zdziwienie gdy po jakimś czasie pokochałam ten tusz! Nauczyłam się operować szczoteczką (krótsze włoski do pogrubienia a potem dłuższymi wyciągamy – wydłużamy, unosimy i rozdzielamy) i okazało się, ze daje super efekt!
      Generalnie nie lubię świeżych tuszów i czekam aż zgęstnieją, ale wondera już nauczyłam się używać od nowości, chociaż dopiero jak zgęstnieje daje naprawdę zabójczy efekt :)
      Ale coś konkretnego o tym tuszu... ma specyficzną plastikową szczoteczkę, z jednej strony są krótsze „włoski/igiełki” a z drugiej dłuższe. Szczoteczka jest tak świetna, że inne tusze często wykańczam wonderową szczoteczką ;) Trzeba nauczyć się nią operować żeby uzyskać super efekt i nie wykuć sobie oka ;) Tusz daje cudny efekt. Pogrubia, wydłuża, unosi i rozdziela rzęsy – są pięknie podkreślone, widoczne, no efekt sztucznych rzęs :) w mojej Rodzinie wszystkie chyba Kobiety używają tego tuszu i zbierają pochwały :D
      Cena w promocji od 18,90 do 22,90 (ja zawsze w promocji kupuję) a normalna chyba 36,90
      Naprawdę warto ten tusz wypróbować, dla mnie jest najlepszy na świecie i oby go nigdy nie wycofali! :)
    1. Volum' Express Waterproof, Maybelline

        Tusz pogrubiający wodoodporny. Jest świetny! Wodoodporny w 100%, rzęsy są w stanie nienaruszonym po szaleństwach w wodzie czy na deszczu, nic się nie rozmazuje, nie skleja :) Niestety jest słabo dostępny teraz. Już 4lata temu przed moim ślubem go szukałam i nigdzie nie mogłam znaleźć! Skrzyknęłam wszystkie Kuzynki i dopiero mojej kochanej Anusi się udało znaleźć :D w 5. drogerii w miejscowości, w której była na wakacjach :) Ostatnio u mnie w małej drogerii w rynku widziałam tą maskarę i muszę pędzić ją kupić :) Daje naprawdę wyrazisty efekt, pogrubia rzęsy i sprawia że są naprawdę widoczne :) do tego jest bardzo długo świeży, nie wysycha w opakowaniu przez naprawdę dłuuugi czas :) Polecam go na plażę, nad wodę, na upalne dni, wiatr, deszcz, śnieg, łzawiące oczy.... sprawdza się w 100% :) Jest wodoodporny, więc ciężej z demakijażem, ale preparaty do wodoodpornego demakijażu powinny sobie poradzić. Ja używam do demakijażu oliwki i daje radę ;)
      1. Volum' Express Curved Brush, Maybelline

          Zanim zaczęłam używać Wodera to był mój ulubieniec :) Pięknie pogrubia i podkręca rzęsy :) Są naprawdę widoczne i pięknie wyglądają. Ma dużą, standardową, lekko zakrzywioną szczoteczkę, która właśnie ma podkręcać :) Bardzo go lubię i to też mój pewniak :)
          No to przedstawiłam Wam moją ulubioną trójkę. Z czasem będę dodawała opinie o innych, trochę gorszych, czasem beznadziejnych, może kogoś to uchroni przed zakupem bubla, a ktoś może odkryje dzięki temu swą tuszową miłość ;)