piątek, 16 grudnia 2011

TAG:5 Noworocznych Kosmetycznych Postanowień

Hejooo :)

No to może by tak zrobić TAG? ;)

TAG:5 Noworocznych Kosmetycznych Postanowień
Zasady:

1. Piszcie kto was oTAGował.
2. Wymieniacie 5 postanowień noworocznych dotyczących kosmetyków.
3. Nominujcie 5kolejnych bloggerek i dajcie im znać.



Ad1.
Nominowała mnie Makeupkama i bardzo Jej za to dziękuję :) miałam okazję zastanowić się na tym ;)

Ad2.
No to lecimy....

1. Schudnę! No może nie od razu w nowym roku, ale po porodzie mam nadzieję schudnąć ;) dieta Mamy karmiącej jest jaka jest i na zbytnie szaleństwo smakowe nie pozwala na początku, ale jakoś to będzie ;) To bzdura, że przy karmieniu piersią się chudnie... Nelkę karmiłam piersią i w cudowny sposób kilogramów nadprogramowych nie zrzuciłam ;) Mało tego, po pewnym czasie zaczęłam tyć... ale to podobno wina mojej choroby.. nie ważne. Mam nadzieję, że tym razem się uda i na weselu mojej Siostry w kwietniu będę już chociaż trochę laską ;)

2. Zadbam o ciało. No niby oczywiste... ale ja nie cierpię się smarować tymi wszystkimi balsamami, kremami... tak naprawdę teraz robię to raz na jakiś czas, zazwyczaj jest to wersja dla leniuchów czyli nałożenie na całe ciało oliwki przed wyjściem z wanny... jedynie systematyczna jestem w smarowaniu brzucha, robię to kilka razy dziennie nawet. Mam nadzieję, że ten nawyk mi zostanie też po porodzie i brzucho szybko wróci do jakiejś jędrnej mniej wypukłej formy ;) No, ale w nowym roku postaram się zadbać o calusieńkie ciało, zwłaszcza, że jeśli zamierzam chudnąć to trzeba je jakoś ujędrniać masażami czy kremami ;)

3. Zadbam o włosy. Ale jestem oryginalna... ;) w sumie już teraz staram się dbać o włosy, ale planuję kupić jakieś inne oleje itp cudowne specyfiki. Chciałabym aby szybciej rosły, więc wcierki pewnie itp, bo suplementacja jakaś konkretna póki jestem w dwupaku i póki będę karmiła piersią odpada... Aaaa i wrócę do swojego naturalnego średniego blondu! Koniec z farbowaniem!

4. Znajdę "moje" perfumy. Tak, chciałabym znaleźć wśród tych droższych, prawdziwych perfum "mój" zapach. Nie udało mi się to do tej pory. Jest sporo ładnych, ale żaden nie spowodował szybszego bicia serca, żaden nie przekonał mnie do tego, że warto wydać na niego sporą kwotę pieniędzy... no niestety... ale bardzo chciałabym takie cudo w końcu znaleźć :)

5. Będę oszczędzać! Koniecznie! Będę zużywać produkty do końca zanim kupię następne! w sumie nawet mi to wychodzi jeśli chodzi o pielęgnację, ale w ostatnim czasie sporo rzeczy dostałam i pewnie jeszcze dostanę, więc będę miała co zużywać... ach, no i mam nadzieję, że w końcu się ogarnę i sprzedam rzeczy, których nie używam tzn nietrafione prezenty kosmetyczne, ciuchy, w których nie chodzę, sukienkę ślubną i poprawinową... co tam że w 2012 będzie 5 lat po ślubie ;)

Ad 3.
Nominuję:
1. Skonfundowana Panna
2. Kosmetasia
3. Adrianna - Pączek beznadziejny
4. Ina89
5. Angel
Oraz oczywiście wszystkie inne blogerki. które mają ochotę ten TAG zrobić :)

Trzymajcie kciuki, żeby tym razem mi się udało ;) Ja będę trzymała za Was ;)
Pozdrawiam!!!!

czwartek, 15 grudnia 2011

Moja kolekcja lakierów

Właściwie nie wiem z czym ja się pcham do ludzi... ;) jak przeglądam na blogach bogate kolekcje to moja taka uboga, że aż wstyd pokazywać ;) nie mniej jednak nigdy nie byłam lakierowym freak'iem i jeszcze z rok temu moja kolekcja składała się pewnie z 4 czy 5 lakierów w odcieniach mleczny, beż czy jasny róż ;) dopiero od kilku miesięcy lakierów mi przybywa ;) Moją kolekcję trzymam w większości w lodówce, bo to podobno najlepsze środowisko dla lakierów ;) jedynie pękacz, różany lakier i baza/top mieszkają w szafce.

Beże i róże:


1. Bell French Manicure (nie wiem jaki to numer)
2. Golden Rose with protein nr 205
3. Golden Rose Fantastic COLOR nr 109
4. WIBO Extreme Nails nr 84
5. Golden Rose with protein nr 330 (chyba, bo nie wyraźny już numerek)
6. Classics Glamour nr 114
7. Sensique Strong&Trendy Nails nr 250


Od żółci po czerwień:


1. Miss Selene nr 218
2. Vipera nr 820
3. WIBO seria różana (nr mi się starł)
4. Classics Glamour nr 141
5. Golden Rose Paris nr 308
6. Butterfly Jungle nr G113


Niebieskości i zieleń(?):


1. Golden Rose with protein nr 329
2. Golden Rose with protein nr 325
3. Sensique Strong&Trendy Nails nr 253


Fiolety i szarości:
1. Classics Charming nr 50 - w sklepie wyglądał jak brąz i byłam przekonana, że tak właśnie kolor kupiłam... w domu okazało się, że to jednak ciemny fiolet ;)
2. Golden Rose with protein nr 332
3. Eveline Colour Instant nr 623
4. Essence Into the wild nr 02 ZULU - na pewno go znacie, ja go troszkę odmieniłam dodając do niego jakiś inny lakier, chyba różowy? nie pamiętam już, to było daaaawno temu ;)
5. Delia No.1 nr 69
6. Nie mam zielonego pojęcia co to za firma i numer, buteleczka jest całkowicie wolna od wszelkich naklejek, kupiony za 2zł na ryneczku ;)


Miksior
1. Sensique Strong&Nails nr 257
2. Euphora nr 19
3. Classics nr 180
4. Classics nr 104
5. Hean nr bz? tylko takie oznaczenie znalazłam na buteleczce.


Dodatkowe preparaty:
1. Bell żel do usuwania skórek
2. Golden Rose All in one
3. Celia Crackle nr 31
4. Golden Rose Nail Art nr 106


Nooo i to by w sumie było na tyle :) Tzn jest jeszcze jeden, którego nie ma na fotce, bo dostałam go dziś :D ale w którejś z kolejnych notek go zobaczycie :)

wtorek, 13 grudnia 2011

I znów portfel lżejszy... ;)

Dziś pomyślałam, że pokażę Wam zakupy, nie było to wszystko kupione na raz tylko tak się uzbierało...
1. Rival de Loop, tonik do demakijażu kupiłam go ze względu na mega niską cenę, chyba 3,49zł, w rossmannie, pomyślałam, że nawet jak się nie sprawdzi to nie będzie szkoda tej kasy :) Nie mogę jeszcze nic na jego temat powiedzieć.
2. Palmer's, Balsam na rozstępy Zamówiłam go na doz.pl, bo naczytałam się dobrych opinii o kosmetykach tej firmy. Z racji tego, że jestem już w dość zaawansowanej ciąży i brzucho coraz bardziej rośnie postanowiłam zainwestować w ten balsam i mam nadzieję, że uchroni mnie on przed rozstępami :) kosztował koło 26zł
3. Babydream, Szampon dla dzieci chyba nie muszę go przedstawiać ;) używam go już długo i to nie wiem już które z kolei opakowanie ;) Myję nim swoje włosy, włosy Córki, myję nim twarz, używam do higieny intymnej, jako żelu pod prysznic... ma przyjemny skład i kosztuje 3,49zł (rossmann) :D
4. Isana, odżywka do włosów wygładzająca super odżywka kupiona w rossmannie, cudnie pachnie i fajnie odżywia włosy, używam jej też do mycia :) nie pamiętam ceny, bo kupował mi ją Mąż.
5. Bourjois, płyn micelarny Kupiłam go w promocji chyba za 12,99zł, słyszałam dobre opinie, więc stwierdziłam, że zaryzykuję ;) Użyłam go już kilka razy, coś tam już o nim mogę powiedzieć, ale chyba jeszcze za wcześnie na dokładną recenzję ;)
6. Babydream dla Mam, olejek dla kobiet w ciąży Bardzo lubię lotion do ciała, z tej serii, pisałam już o nim :) tą oliwkę kupiłam z zamiarem stosowania nie tylko na ciało, ale i na włosy - podobno świetnie się sprawdza przy olejowaniu :)
7. Flos-lek, żel pod oczy na sińce i obrzmienia Kupiłam w aptece słonik korzystając z DDD :) używam go kilka dni, ale nie mogę powiedzieć jeszcze czy daje jakikolwiek efekt :)
8. Delia, No.1, lakier do paznokci nr 69 piękny kolorek, taki ciężki do określenia, szary pomieszany z magnolią, fioletem... i kosztował tylko 3zł :)
9. Olej rycynowy Pisałam już o olejku rycynowym osobny post :)kilknij Kupiłam na doz.pl, stosuję na włosy głównie, również na rzęsy i brwi itp

10. Olejek eteryczny pomarańczowy Zamówiony na doz.pl, nie pamiętam ceny, ale koło 4-5zł, na razie wąchałam tylko z buteleczki, nie używałam jeszcze w kominku :) zapach pomarańczy, mandarynek bardzo kojarzy mi się ze świętami i paczkami od Mikołaja pełnymi między innymi tych owoców :)
11. LaRissa, Świeczka zapachowa jabłko z cynamonem świeczuszka z Biedronki :) kosztowała niecałe 5zł, pachnie pięknie, tak świątecznie... dopiero w tym roku polubiłam takie zapachy... może to przez ciążę? ;) zapaliłam ją kiedy ubieraliśmy choinkę, do tego kolędy z laptopa i już czuć święta... :)
12. Olejek eteryczny cytrynowy również zamówiony na doz.pl, cena podobna jak pomarańczowego. Bardzo lubię świeże, cytrusowe zapachy, nie mogę się doczekać kiedy użyję go w kominku :)

13. Oriflame, Silk Beauty, żel do golenia Pisałam już o nim tutaj Nie wyobrażam sobie mojej łazienki bez niego :)
14. L'biotica, regenerujący krem do rzęs Zamówiłam ten krem w aptece słonik korzystając z DDD :) naczytałam się tyyyyle o tym kremie, że postanowiłam odstawić olejek rycynowy i wypróbować ten krem. Ciekawe czy będą efekty :) Na razie mogę powiedzieć, że ten krem to baaardzo gęsta i tłusta maść, łatwo się wciera i nawet jak dostanie się przypadkowo do oka to nie piecze :)

15. Sleek, Au Naturel Prezent urodzinowy od Siostry :D Bardzo chciałam tą paletkę i w końcu mam :) Myślałam tylko, że będzie ciut większa, ale spoko.. i tak jest super :D
16. Olay, Active Hydrating, krem nawilżający kupiłam w promocji za 14,90zł. Pachnie dziwnie, kojarzy mi się trochę z takim duszącym zapachem, który lubią starsze babcie ;) co do nawilżenia nie wypowiem się jeszcze, za krótko używam :)
Ufff... przebrnęłam! Pisałam tą notkę kilka godzin... wiecie jak to jest... obowiązki, rozbrykana Córcia itd ;) Któryś produkt może bardziej Was zainteresował? O którymś chciałybyście się czegoś więcej dowiedzieć? :)

poniedziałek, 12 grudnia 2011

Bomb(k)owo - czerwień :)

Witajcie, Chciałam bardzo pokazać Wam tort jaki zrobił dla mnie mój Mąż, ale nie mogę znaleźć fotki na aparacie, niemożliwe, żeby sama się usunęła :( No trudno... chciałabym Wam dziś za to pokazać lakier, który kupiłam jakiś czas temu - Golden Rose Paris nr 308. Pokazywałam Wam go w moich zakupach, wkleję teraz fotki, które znalazłam w necie.
Piękny, prawda? Mnie się kojarzy z choinkową bombką :) Próbowałam zrobić fotki na paznokciach tak, żeby pokazać Wam jak się pięknie mieni, nawet na dworze specjalnie robiłam licząc, że będzie lepiej widać... niestety, nie potrafię pokazać Wam jaki jest naprawdę... ale musicie uwierzyć mi na słowo i zadowolić się tymi marnymi zdjęciami ;)
A jeśli chodzi o bombki... ;) ubraliśmy wczoraj choinkę, jest czerwono-złota, słuchaliśmy przy okazji kolęd i zapaliłam świeczkę o zapachu jabłka z cynamonem (z Biedronki)... zrobiło się tak miło i świątecznie... :) Postaram się pokazać Wam moje ostatnie zakupy, ale fotki części zakupów zniknęły mi razem z fotka tortu :( więc wychodzi na to, że będę musiała zrobić je jeszcze raz... mam nadzieję, że o niczym nie zapomnę ;) Pamiętacie o akcji? Czerwień w każdej postaci

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Ćwierćwiecze :)

Tak, dziś jest ten dzień :D Już ćwierć wieku moja szanowna osoba zaszczyca obecnością ten parszywy świat ;)
i oby jak najdłużej! :D

Czas na zmiany?

Jak pewnie już zdążyłyście zauważyć blog zmienił wygląd ;) Zasługa to głównie mojego Męża... ja, owszem nosiłam się z zamiarem... ale ciągle coś... a to nie ma czasu, nie mam weny, nie chce mi się it... aż w końcu wczoraj mój Mąż powiedział, że coś z tym trzeba zrobić, bo nie może patrzeć na tą ohydną trawkę ;) no i zaczęliśmy kombinować... spytał czy mam jakiś pomysł... powiedziałam mniej więcej o co mi chodzi i tak o to powstał kot :D powinna się też wyświetlać favikona wyglądającego kotka, ale ja u siebie jej nie widzę :( W każdym razie efekt mi się podoba póki co ;) na pewno jest lepiej niż z trawką ;) A Wy co myślicie o zmianie? Pozytywna? :)

piątek, 2 grudnia 2011

Farciara do kwadratu :D

Muszę się Wam pochwalić, no po prostu muszę! :) Kilka dni temu pisałam Wam już, że wygrałam rozdanie na blogu błahostki kosmetyczne
Jeszcze nie doszłam do siebie po tej radosnej wiadomości a tu przed chwilą zaglądam na bloga lajfstyle i okazuje się, że tam też wygrałam rozdanie :D
Ale mam niespodziankę, to chyba z okazji urodzin, które będę obchodziła 5 grudnia ;) Miła wiadomość na zakończenie ciężkiego i smutnego dnia... :) Dziękuję dziękuję dziękuję :D Jest tylko jeden minus... obawiam się, że wyczerpałam już limit mojego szczęścia w rozdaniach ;P a w tylu fajnych wzięłam udział i tyle jeszcze chciałabym wygrać :D